W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie Stanów Zjednoczonych Arktyką Grenlandia i Dania podjęły działania na rzecz zacieśnienia wzajemnych relacji. Podczas spotkania w Kopenhadze premierzy obu krajów zadeklarowali wzajemną współpracę.
W ostatnim czasie Grenlandia i Dania podjęły ważne kroki w kierunku wzmocnienia wzajemnych relacji. Wczoraj (27 kwietnia) odbyło się spotkanie premierów obu krajów w Kopenhadze mające być wyraźnym sygnałem jedności – zwłaszcza w obliczu rosnącego zainteresowania Stanów Zjednoczonych arktycznym terytorium.
– W obliczu wyzwań międzynarodowych musimy być sobie bliżsi – podkreślił premier Grenlandii, Jens-Frederik Nielsen, podczas wspólnej konferencji z premier Danii Mette Frederiksen. To bezpośrednie nawiązanie do kontrowersyjnych sugestii prezydenta USA Donalda Trumpa, który w 2019 roku po raz pierwszy publicznie wyraził chęć zakupu Grenlandii. Choć pomysł wywołał na świecie falę zdumienia i komentarzy, dla mieszkańców wyspy stał się powodem realnych obaw o ich suwerenność i przyszłość.
Obawy te nasiliły się obecnie, gdy Donald Trump ponownie wyraził chęć przejęcia Grenlandii, a nawet nie wykluczył użycia siły w celu przejęcia kontroli nad wyspą.
https://www.focuseurope.300codes.website/polityka-zagraniczna-ue/news/trump-do-ruttego-grenlandia-jest-nam-potrzebna/
Grenlandia, choć geograficznie odległa i zamieszkana przez około 56 tysięcy osób, ma ogromne znaczenie strategiczne – leży na skrzyżowaniu kluczowych szlaków morskich i jest bogata w surowce naturalne, takie jak ropa naftowa, gaz ziemny, rudy żelaza, cynk, złoto, uran oraz niezwykle cenne metale ziem rzadkich, niezbędne w nowoczesnych technologiach (na przykład w produkcji baterii, smartfonów, czy turbin wiatrowych).
Zmiany klimatyczne tylko zwiększają jej atrakcyjność: topniejące lodowce otwierają nowe możliwości transportowe, eksploatacyjne, a Arktyka staje się dziś jednym z kluczowych obszarów geopolitycznych na świecie.
W czasie rozmów w Kopenhadze Nielsen stanowczo podkreślił, że o przyszłości Grenlandii mogą decydować wyłącznie Grenlandczycy. Zaznaczył jednak, że wyspa pozostaje otwarta na rozwój współpracy ze Stanami Zjednoczonymi – pod warunkiem wzajemnego szacunku i uznania ich autonomii. Premier zwrócił również uwagę, że rozbudowa amerykańskiego konsulatu w Nuuk, uzgodniona jeszcze przed kadencją Trumpa, budzi niepokój wśród mieszkańców.
Dania zadeklarowała z kolei gotowość do zwiększenia inwestycji na wyspie oraz do wsparcia Grenlandii w przejmowaniu większej odpowiedzialności za sprawy wewnętrzne w ramach procesu modernizacji stosunków.
Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia bezpieczeństwa Arktyki: zarówno Nielsen, jak i Frederiksen potwierdzili wolę zacieśnienia współpracy w zakresie obronności, w ścisłej kooperacji z tradycyjnym sojusznikiem, jakim są Stany Zjednoczone.
https://www.focuseurope.300codes.website/demokracja/opinion/grenlandia-nie-jest-ani-dunska-ani-amerykanska/






